Rano obudziło mnie pukanie do drzwi. Nie chciałam wyłazić z łóżka, ale kiedy pukanie nie ustępowało, zeszłam na dół.
- Czego chcesz? - zapytałam, widząc Evelin.
- Zostaw Nialla w spokoju! On jest mój, nie masz u niego szans.
- Co ty pierdzielisz? On mnie kocha.
- No dobra. Może on ciebie kocha, ale ty jego nie. I mam na to dowody.
- Taaa, ciekawe jakie?
- Jak całujesz się z Maxem z The Wanted.
- Hahaha ja się z nim NIGDY nie całowałam.
- Photoshop robi swoje.
- Niall ci w to nie uwierzy, nie ma szans...
- A założysz się?
- O rację.
Evelin odeszła, a ja zatrzasnęłam drzwi. W jednej chwili wszyscy chłopcy z TW pojawili się przy mnie.
- Co się stało, skarbie? - zapytał Łysy. - Czemu tak walnęłaś tymi drzwiami?
- Po to, żebyś miał się o co głupio pytać!
- Oj, nie bulwersuj się już tak, skarbie. No bo złość piękności szkodzi.
- Przestań do mnie mówić "skarbie"! Nie rozumiesz, że mam chłopaka?!
- Już niedługo.
Chłopak szybko do mnie podszedł i pocałował. Nie spodziewałam się tego. Przez chwilę stałam zdezorientowana, jednak szybko się ocknęłam i odepchnęłam go od siebie. A później jeszcze oberwał z całej siły z liścia :D Należało mu się. Wie dobrze, że mam chłopaka.
*Następnego dnia*
Wczoraj nie spotkałam się z Niallem, bo miał cały dzień zawalony wywiadami, sesjami itp. Jednak dzisiaj miał wolne, więc gdy tylko wstałam, wybrałam numer do niego.
- Halo?
- Hej Skarbie. Trochę nudno bez ciebie, przyjdziesz?
- Sorry, Lan, ale chyba pomyliłaś numery. Maxa masz zapisanego o jeden kontakt wcześniej.
- Co? Jakiego Maxa?
- Tego z TW, ty nie wiesz, kto jest twoim chłopakiem?
- Przestań, ty nim jesteś, o co ci chodzi?
- Mi o nic nie chodzi. Lepiej powiedz, o co tobie chodzi.
- Mi? Niall, ten pedał z TW nie jest moim chłopakiem! Ty nim jesteś!
- Nie kłam, proszę cię.
- Ale ja nie kłamię, Niall - ale on już nie słyszał, rozłączył się.
*Miesiąc później*
Już nie mogę wytrzymać tego wszystkiego. Niall nie odezwał się do mnie od miesiąca, a ja próbuję zrobić wszystko, żeby wyjaśnić mu całą sprawę. Tylko jak, skoro nie odbiera ode mnie połączeń ani nie odpisuje na SMSy? Czy to ma w ogóle sens coś mu wyjaśniać, skoro prawdopodobnie już nie będziemy razem?
Kolejna rana, kolejna rysa, jeszcze więcej krwi spływającej z mojej ręki. Jak krople deszczu po twarzy w czasie wielkiej ulewy. To było moje nowe hobby od miesiąca. Tak, cięcie się. Żeby szybciej o Nim zapomnieć, cięłam się albo naćpałam się różnego rodzaju prochami. Nie chciałam Go już pamiętać, nie chciałam wiedzieć, że taki istnieje.
Wiedziałam, że źle robię, jednak co innego miałam zrobić? Tak, byłoby to lepszym rozwiązaniem. Powiesić się i nie byłoby problemu, wszyscy mieliby mnie z głowy. Jedną idiotkę mniej. Co tam jedna w tę czy we w tę? Ważne, że nikomu nie sprawiałabym problemów.
*Tydzień później*
- Budzi się! - usłyszałam krzyk jakieś kobiety. - Doktorze, pacjentka się budzi!
Spróbowałam otworzyć oczy, ale gdy tylko to zrobiłam, błysnęło straszne światło, nie pozwalając mi do końca wykonać tej czynności. Dlatego musiałam robić to stopniowo, aż wreszcie ujrzałam sufit szpitalnej sali, a nade mną zaraz pojawił się lekarz.
- Doktorze - zaczęłam. - Co się stało?
- Straciłaś za dużo krwi - powiedział. - Ponadto miałaś pełno amfetaminy we krwi, co powodowało paraliż twojego mózgu. Nie umiał normalnie funkcjonować, dlatego straciłaś przytomność i trafiłaś tutaj. Masz szczęście, że masz takich cudownych przyjaciół, gdyby nie oni, nie byłoby cię już wśród żywych - uśmiechnął się. - Czy mogę ich wpuścić?
- Tak, proszę.
Lekarz wyszedł, a ja czekałam na wejście Coli, Charlie, Am, Costy, Woody'ego i Chrisa. Jednak zamiast nich pojawił się ktoś zupełnie inny...
- Cześć, Lan - uśmiechnął się chłopak.
---------------------------
No tak, dłuuuga przerwa między rozdziałami była, ale postawiłam sprawę jasno po prawej stronie bloga - minimum 5 komentarzy = next. A ten rozdział dodałam, bo mi się nudziło :P Od teraz będę trzymać się zasad i będę dodawać rozdziały dopiero, gdy pojawi się 5 komentarzy.
Śupeer
OdpowiedzUsuńEkstra
OdpowiedzUsuńDalejjj ! :D
OdpowiedzUsuńŚwietny
OdpowiedzUsuńpisz dalej :)
OdpowiedzUsuń