- Halo?
- Hej, Melannie - usłyszałam. - Z tej strony Drew. Pamiętasz o naszym dzisiejszym spotkaniu?
- Tak, pamiętam.
- No to widzimy się za dwie godziny. Do zobaczenia i przepraszam, jeśli ci w czymś przeszkodziłem.
- Nie, szkodzi. Pa.
- Pa.
Rozłączyłam się i zeszłam na dół. To prawda, że jest już dwunasta? Ach tak, poszłam późno spać. Weszłam do kuchni, gdzie wszyscy siedzieli przy stole. No, oprócz Justina i Seleny.
- Heeey beeejbe - uśmiechnął się zalotnie Harry.
- Cześć wszystkim - powiedziałam i usiadłam koło Nialla.
- Jak się spało? - zapytał Louis.
- Dobrze, czemu pytasz?
- A wiesz, wszystko słyszeliśmy - oznajmił Harry. - I nie jesteśmy zadowoleni.
- Co? - zapytałam zdezorientowana. - Ale co słyszeliście?
- Oj, nie zgrywaj się. Ty dobrze wiesz co.
- Co wie? - Justin właśnie wszedł do kuchni.
- A no przeżyli cudowną noc z naszym Głodomorkiem - zaśmiał się Lokowaty.
- Spadaj! - prawie krzyknęłam. - Nic między nami nie ma. Jesteśmy tylko znajomymi.
- Taaa, jasne. Uważaj, bo uwierzę.
- Mówię prawdę.
- W takim razie, skoro nic między wami nie ma, to mnie pocałuj. Ale w usta. I dłuuugo.
- Nie, fuuuj! Jesteś obleśny, nie będę się z tobą całować.
- Czyli jesteś z Horankieem!
Spojrzałam dyskretnie na Blondyna, który lekko kiwnął głową na znak, żebym to zrobiła. Szybko wstałam i podeszłam do Lokowatego. Pocałowałam go, a gdy już się od niego odsunęłam, wróciłam na swoje miejsce.
- I co? - zapytałam. - Nadal nie wierzysz, że jestem sama?
- Teraz to już wierzę - przyznał. - I zaczynam cię lubić.
- A my cię nie lubimy - wtrącił Louis.
- Będziecie musieli - oznajmił Justin. - Melannie będzie z nami mieszkała.
- Cholera! - krzyknął nagle Zayn. - Ujebałem sobie palec nożem!
- Zayn, jak ty się wyrażasz? - zwrócił mu uwagę Liam. - Nie mów tak brzydko, bo tu jest siostra Justina.
- Hahahaha - wybuchnęłam śmiechem. - No i co z tego, że tu jestem? Hahahaha przecież może mówić jak chce hahahaha
- A ty z czego się śmiejesz?
- Bo ujebał sobie palec nożem! Hahahaha! Tak to jest jak się posługiwać nożem nie umie.
- A właśnie, że umiem! - krzyknął Zayn.
- Ej, co wy tak krzyczycie? - zapytała Sel, wchodząc do pomieszczenia.
- Selena, dobrze, że jesteś - powiedział Zayn. - Prawda, że umiem posługiwać się nożem?
- Yyy...nooo...ten tego...tu bym się kłóciła.
- Cooo? I ty przeciwko mnie?
- Jak widać - zaśmiała się i przybiła mi piątkę.
- Chłopaki, już czas na nas - oznajmił Liam. - Wywiad zaczyna się za piętnaście minut.
Wszyscy, jak na komendę, podnieśli się ze swoich miejsc i ruszyli w stronę wyjścia. Po chwili jednak usłyszałam, jak Niall mówi, że idzie do kuchni po coś do jedzenia, a minutę później stał obok mnie. Wziął ze stołu jedną kanapkę i delikatnie mnie pocałował.
- Będę tęsknił - szepnął.
- To tylko trzy godziny - uśmiechnęłam się.
- A nieprawda. Bo dla mnie to cała wieczność.
- Lepiej już idź.
Chłopcy wyszli, a później w kuchni znów pojawił się Justin z Seleną. Popatrzyli na mnie z niedowierzaniem, a ja nie wiedziałam o co kaman.
- Coo? - zapytałam.
- Co jest między tobą a Niallem? - odpowiedział pytaniem Jus.
- Nic - skłamałam. - A co by miało być? Jesteśmy przyjaciółmi.
- Coś nie chce mi się wierzyć.
- Mówię poważnie. A teraz wybaczcie, idę się przebrać. Mam spotkanie ze znajomymi.
Poszłam do pokoju i wyjęłam z szafy białą bluzkę, czerwoną bejsbolówkę i czarne rurki, a do tego białe tenisówki. Poszłam do łazienki, wzięłam dłuższą kąpiel i wskoczyłam w ubrania. Kiedy spojrzałam na zegarek, była 13.45. Szybko wyszłam z domu i poszłam w stronę miejsca, w którym mieliśmy się spotkać.
- Cześć - uśmiechnął się Drew.
- Cześć - odwzajemniłam uśmiech.
- To co? Idziemy do tej restauracji, co wczoraj?
- Pewnie.
Poszliśmy w kierunku restauracji w ciszy. Kiedy doszliśmy, zamówiliśmy sobie dwie kawy i zaczęliśmy rozmawiać. Drew był całkiem miły, nie to, co niektóre gwiazdy. Oczywiście, Selena, Justin i Niall też byli mili. Dużo się o sobie nawzajem dowiedzieliśmy. Nagle ktoś nam przerwał:
- Lan, możemy porozmawiać?
- Nie mamy o czym - powiedziałam, patrząc na Dika.
- Ależ mamy - znów mnie pocałował.
Odepchnęłam go od siebie i spojrzałam na Drew. Miał minę, jakby zobaczył ducha. Ale nie przejmowałam się tym.
- Spadaj ode mnie - zwróciłam się do Dika po polsku. - Mam chłopaka i nie zamierzam tego zmieniać.
- A ten facet to co? - zapytał. - Umawiasz się z innymi za plecami tamtego lalusia? Nieźle, nieźle. Nigdy cię o to nie podejrzewałem.
- Spadaj!
Dic odszedł, zostawiając mnie samą z Drew. Po chwili chłopak zapłacił i odprowadził mnie do domu. Kiedy weszłam do budynku, zobaczyłam zdenerwowanego Nialla.
- Coś się stało? - zapytałam.
- Może ty mi powiesz? - odpowiedział podniesionym głosem. - Co tu robił ten cały Drew?
- Odprowadził mnie - mówiłam przybita. - Byłam w parku, kiedy spotkałam Dika. Znów zaczął mnie całować, ale Drew akurat przechodził i pomógł mi. Później zaproponował, że odprowadzi mnie do domu.
- Taa jasne. Uważaj, bo uwierzę w tą historyjkę. Z nami koniec.
- Co? Niall, ale ja mówię prawdę.
- Powiedziałem.
Przez chwilę stałam, wgapiając się w niego. Czułam, jak łzy spływają mi po policzkach, ale nie reagowałam. Przez te parę dni zdążyłam się w nim zakochać, a on teraz tak po prostu zrywa przez to, że Drew odprowadził mnie do domu? Nie rozumiem.
Kiedy poczułam, że nie potrafię już więcej powstrzymywać płaczu, pobiegłam do pokoju. Rzuciłam się na łóżko i zakryłam twarz poduszką. Nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje. Czemu zawsze wszystko, co najgorsze, musi spotykać właśnie mnie? Czemu nie mogę żyć jak inni? Może tak chciał los?
Usłyszałam, że drzwi pokoju się otwierają, a później zamykają. Pomyślałam, że to Niall, więc nie reagowałam, dalej beczałam w poduszkę. Dopiero gdy poczułam, że ktoś gładzi mnie po głowie, spojrzałam na tą osobę. Selena. Patrzyła na mnie smutno, nic nie mówiła.
- Słyszałaś wszystko? - zapytałam, na co kiwnęła głową. - Kochałam go...
- Ja wiem - przerwała mi. - I wiem też, że nie umawiałabyś się z innym za jego plecami. Słuchaj, powiedziałam Justinowi o tym, co jest...było między wami. Teraz z nim rozmawia. Próbuje go przekonać, że mówiłaś prawdę.
- Nie, Selena. To nic nie da. I tak nie uwierzy.
Drzwi znów się otworzyły i do pokoju wszedł Justin z Niallem. Ten drugi miał zdenerwowaną minę. Wiedziałam, że nie zanosi się na nic dobrego. Ale nie mogłam teraz sobie stąd pójść. Leżałam wtulona w poduszkę i ani myślałam się ruszyć. Blondyn usiadł na swoim łóżku i patrzył na mnie, nie mrugając. Justin i Selena tylko przerzucali wzrok ze mnie na niego. W końcu chłopak wstał, podszedł do mojego łóżka i usiadł obok mnie.
- Przepraszam - szepnął mi do ucha. - Kocham cię.
Na jego słowa mimowolnie się uśmiechnęłam. Nic nie odpowiedziałam, tylko wpatrywałam się w niego tępo. Ten moment ciszy zepsuli chłopcy, wbiegając do pokoju, wrzeszcząc. Kiedy zobaczyli, że płakałam, ucichli.
- Co się stało? - zapytał Liam.
- Nieważne - odpowiedział Justin. - A wam co znowu?
- A no nasz nowy teledysk do "Live While We're Young" obejrzało ponad osiemdziesiąt tysięcy ludzi!
- Gratulacje.
- Dzięki.
Chłopcy zaczęli się wydurniać, a po chwili mi też przeszedł już zły humor i dołączyłam do nich. Śmialiśmy się i wydurnialiśmy bez granic. Skończyło się bitwą na poduszki i tym, że wylądowałam na łóżku, a Niall na mnie. Przyznam, dziwnie to wyglądało.
- Uuu, a jednak miałem rację - zaśmiał się Harry.
Zaśmialiśmy się, a później postanowiliśmy zrobić Harremu małego psikusa i pocałowaliśmy się. Baaaaaaaardzo długo i namiętnie. A kiedy się od siebie odsunęliśmy, spojrzeliśmy na niego. Miał baaaaardzo zdziwioną minę. Wszyscy zaczęli się śmiać. Chyba wzięli to na żarty. Tylko ja, Niall, Selena i Justin wiedzieliśmy, jaka jest prawda.
--------------------
Hey, przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale zapomniałam hasła do tego konta. Dziś znalazłam kartkę, na której miałam je zapisane i postanowiłam kontynuować bloga.
Jeśli polubiliście Melannie i jej przyjaciół, przyjaciółka namówiła mnie na kolejnego bloga, którego znajdziecie pod adresem:
www.everything-bout-you.blogspot.com
Mam nadzieję, że się podoba i spodoba ;*
Jeśli polubiliście Melannie i jej przyjaciół, przyjaciółka namówiła mnie na kolejnego bloga, którego znajdziecie pod adresem:
www.everything-bout-you.blogspot.com
Mam nadzieję, że się podoba i spodoba ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz