środa, 29 sierpnia 2012

Rozdział ósmy

- Okey, koniec nagrań - powiedziała Sel, która właśnie do nas podeszła. - Teraz czas, żebyście poznali moich przyjaciół.
Do nas podeszła grupa ludzi. Wszyscy się uśmiechali. Oprócz jednej osoby. Blondynka o niebieskich oczach patrzyła na mnie z nienawiścią, a zwłaszcza, że Niall cały czas mnie obejmował.
- Nie wiesz, czemu ta blondyna patrzy na ciebie z nienawiścią? - szepnął mi Niall do ucha.
- Nie wiem - odszepnęłam. - Może się jej podobasz.
- Więc... Ten przystojniak to Drew - pokazała na ciemnego blondyna o niebieskich oczach. Później wskazała blondynkę o niebieskich oczach: - To Emily. Ta blondynka w okularach to Jessica. Ciemna blondynka o niebieskich oczach to Katharine. Przystojny szatyn to Marcus. A ta blondynka to Nicole.
- Cześc - powiedzieli wszyscy.
- Cześc - odpowiedziałam. - Jestem Melannie, a to jest mój chłopak Niall.
Wszyscy uśmiechnęli się do Nialla, a on odwzajemnił uśmiech. Poszliśmy do pobliskiej restauracji.
- Więc - powiedział Drew. - Skąd się znacie z Sel?
- Znasz Justina? - odpowiedziała Selena pytaniem.
- No, twojego chłopaka, znam.
- Więc Justin to jest brat Melannie.
- No to - zwrócił się do mnie. - Muszę przyznac, fajnego masz brata.
- Jej, dzięki. - uśmiechnęłam się. - Właściwie sama go do niedawna nie znałam.
- Jak to?
- Mieszkałam w Polsce z inną rodziną. Słuchałam piosenek Justina, ale nie wiedziałam, że to mój brat. Wczoraj poznałam prawdziwego tatę, a dzisiaj Justina.
- No to teraz wszystko wiadome - wtrąciła blondyna, czyli Nicole. - Jakaś przybłęda, która nic nie znaczy w prawdziwym świecie. - po tych słowach zwróciła się do Nialla: - Czemu jesteś z nią, a nie z kimś równym sobie, na przykła ze mną?
- Nicole - powiedziała Selena. - Melannie nie jest żadną przybłędą. A poza tym co? Nie widzisz, że są szczęśliwi ze sobą? Nie psuj tego przez to, że tobie nie wyszło. - zwróciła się do nas: - Przepraszam za nią.
- Nic nie szkodzi - odpowiedziałam. - Słyszałam to już tysiące razy.
- Lan? - usłyszałam głos za sobą. Odwróciłam się.
- Co chcesz? - powiedziałam po polsku.
- Możemy porozmawiac? - zapytał Dic.
- Nie mamy o czym rozmawiac. Słuchaj, kocham Nialla i chcę byc z nim, nie z tobą. Przykro mi, ale musisz to zrozumiec. Jestem pewna, że znajdziesz sobie kogoś innego, lepszego ode mnie...
- Ja na prawdę chciałem porozmawiac.
- Przepraszam was na chwilę - zwróciłam się do siedzących przy stoliku.
- Iśc z tobą? - spytał Niall.
- Nie - odpowiedziałam. - Poradzę sobie. Nie martw się.
Odeszłam od stolika i podeszłam do Dika, który stał trochę dalej przy ścianie.
- Co chcesz? Co jest takie ważne, że nie mogłeś mówic przy stoliku? - zapytałam. - I skąd wiedziałeś, że tu będę?
- Domyśliłem się - odpowiedział. - A chciałem ci powiedziec coś bardzo ważnego.
Znów mnie zaczął całowac. Ale tym razem udało mi się wyrwac jego objęc. Uderzyłam go z całej siły w twarz.
- To wszystko co chciałeś mi powiedziec? - spytałam zdenerwowana.
Nie odpowiedział, więc wróciłam do stolika.
- Lan! - zawołał za mną Dic.
- Spadaj! - powiedziałam po polsku.
Więcej nie zwracałam na niego uwagi. Razem z przyjaciółmi Seleny świetnie się bawiliśmy. Oni byli na prawdę mili, oprócz Nicole.
Kiedy wyszliśmy w restauracji, podszedł do mnie Drew.
- Melannie, możemy porozmawiac? - zapytał.
- Jasne - odpowiedziałam.
Niall zostawił nas samych.
- Więc - zaczął Drew. - Ty serio jesteś z Niallem?
- Tak, a co?
- Nic, bo tak się zastanawiałem. Może byśmy się spotkali w któryś dzień?
- Ale tylko spotkanie? Nie żadna randka?
- Oczywiście, nie ma mowy o żadnej randce.
- No skoro zwykłe spotkanie, to chętnie. Kiedy?
- Jutro o czternastej, pasuje ci?
- Jasne, chłopcy mają wywiad, więc Okey.
- No to jesteśmy umówieni. Na razie.
- Pa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz